niedziela, 7 kwietnia 2013

las w głowie

Dziś rozpakowałam ostatnią przesyłkę z materiałami, które zamówiłam z myślą o lesie. Tak mi go brakuje. Zapachu lasu, przestrzeni lasu, tego lasu, który mieści się na Warmii i Mazurach. Doszyję w końcu istotną dla mnie scenografię do tego, co w ploom "za górami za lasami" powstało. Tak się nie mogę tego doczekać, że postanawiam zebrać te wszystkie swoje wyobrażenia, sentencje nie śpiesząc się tym razem... Tak jak w tym swoim lesie nigdy się śpieszeniem nie obarczałam.
http://pinterest.com/morwenna/home-sweet-home-garden-potting-shed-garage/


I takie własne tipi. Marzy mi się takie z patykami zebranymi ze spaceru z kawą w termosie, ciastem kruszonym z jagodami, z blaszanym zielonym wiaderkiem na leśne skarby.
Takie domostwo pod chmurami, w którym będziemy z panem B. jeść poziomki, agrest, chować się w upalne dni kiedy słońce będzie świecić wysoko.
livingetc.com

A to pomysł na przyjęcie. Leśne. Wymarzone. Korony, tak się składa, już mamy swoje:) Girland też Ci u nas dostatek. Ach.
bellagracepartydesigns


4 komentarze:

  1. pięknie tu...ale znajomo, jakby z moje głowy? I nawet zapach czuję, Serio mówię!

    OdpowiedzUsuń
  2. :)))ach ten lasu zapach, co?

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, ja też jestem leśny ludek - na szczęście mieszkam w miejscu, gdzie las jest dwa kroki od domu i szalenie to lubię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzenie nad marzeniami, mieć dwa kroki do bajki!

    OdpowiedzUsuń