poniedziałek, 24 czerwca 2013

rysowanie bez ścierania

Takie rysowanie bez możliwości ścierania. Ewentualnie do przerobienia na ścierkę. Bo to w końcu rysowanie po bawełnianej tkaninie. No właśnie, nie ma gumki do ścierania, poprawiania kontrastu w przy obróbce w komputerze. I tak powstała seria za górami za lasami. Ot narzuciłam sobie rygor. To wynika z chęci powrotu do podstaw techniki sztalugowej. Przyjemności. No nie, co ja plotę, tam to lubiłam zamazywać...  Ale pod koniec akademickiego zalegania przy sztaludze coraz purystycznej, spartańsko rysunek olejami i next one.Tam upatruję efektów dzisiejszego rysowania dla dzieci. Bo tu co nieco wyobraźni staram się otworzyć, otworzyć małe drzwiczki Alicji w Krainie czarów i się co nieco rozmarzyć, na ile pozwala warsztat i królik z zegarkiem w ręku...


5 komentarzy:

  1. Dzięki! Skrzydeł mi dodajesz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cud-miód! I niech ci ten królik odpuści! ach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kindermama zakochała się w króliczej magicznej poduszce......masz kobieto to coś....masz dar od tych tam z góry!!!!

    OdpowiedzUsuń