Pokazywanie postów oznaczonych etykietą początki mowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą początki mowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 marca 2013

"daj bukę"


Odkąd to małe bezbronne dziecię tuliłam, tulałam, przebierałam, karmiłam zastanawiało mnie, jak to możliwe, że z tych 56 cm wyrośnie człowiek o jedynym i niepowtarzalnym wyglądzie i zacznie się ze mną porozumiewać w nieco bardziej przystępnej formie, zwanej mową, w której pojawiają się słowa znane powszechnie i te podobne chociaż do tych znanych- w tej kategorii to mnie przypadło rozumieć próby odtwarzania konkretnych słów z pominięciem małego co nieco z takowego słowa .

I stało się. Jakieś dwa miesiące temu z pierwszych słów pan B. szarpnął się na dwa słowa jednocześnie: "daj bukę" czyli daj bułkę.  Zakup chałki drożdżowej, którą razem nieśliśmy do domu  i zjedliśmy, niespodziewanie otworzył nowy etap mowy. "Daj bukę" wydobyło ze mnie śmiech, radość, podskoki też były... Po czym pan B. odkrył, że nadaje się ten numer z buką na uruchamianie w mamie uśmiechów, wspólnego śmiania, kiedy tylko pada magiczny zwrot z jego ust.
Dziś pan B. ma 1,5 roku i jego zwrotem ulubionym jest : "co jobisz?", "djaczego?" "aaa co aaaa jobisz djaczego?", a ja coraz częściej splątanym językiem staram się sprostać pytaniu, bo coś mi się zdaje, że te osiemdziesiąt parę centymetrów wysokości, swojego rozumienia świata nabywa, ściemy być nie może, ot i przyszło teraz rozprawić się ze swoją wiedzą o świecie.
Taka ta nasza wiosna. Będziemy konwersować! A dlaczego? A co robisz?:)