czwartek, 30 maja 2013

Galeria Bzzzz!


Nas tam nie mogło nie być po kilku miesiącach ponownie, czyli w  Centrum Nauki Kopernik.
Wyprawa w świat eksperymentów.. Sala Bzzz dla dzieci do lat 6. Taka jedna sesja trwa godzinę i 10 minut. Można oblecieć kilka razy, tzn dziecko oblatuje, a mama rozkłada skrzydła i podnosi do góry w razie przeszkód, wystarczyło by również stanąć przy samych wodnych instalacjach, ale mimo mego materii tam wycieńczenia lubię to miejsce. Pan B. ma nie schodzącą z twarzy radość na taką dawkę ciekawostek.
Myślę, że pan B. i Pani G. - jego prawie rówieśnica, mogli  by tam zamieszkać. I jakoś pierwszym razem rok temu w sierpniu pominęliśmy ten wodny raj, tak tym razem o nim nie pomyślałam. Ale ale. Matka przezorną jest. Pakuje do torby jeszcze ciuch na niepogodę i pogodę na zalanie się sokiem, wodą, przylgniecie do czegoś oblepiającego. Więc siu po wyjściu i to co głównie od pasa w górę przemoczone zamieniamy w suche i dziecko jest jak nowe. Pani G. udało się nogę zarzucić i buta wykąpać, tak też chociaż skarpety warto mieć drugie. Chociaż jak by się tu rozgadać, to pan B. szybko pozbywa się w wózku butów, skarpet i łapie w stopy wiatr,  dzięki czemu uchodzę za mamę w stylu londyńskim, co ostatnio słyszę jak pada deszcz, albo niepogoda i wiosenne przeciągi, a gołe stopy się jeszcze lubią podnosić wyżej, co by pogoda, tudzież niepogoda ich nie ominęły, a przechodniom nie umknął ten szczegół. To człowiek porywisty wiatr, wiatr w stopach to chyba jego paliwo...

Tak, a za szkłem widać jeszcze więcej nauki przez zabawę. Tej przestrzeni i ja wypatruje. Ale to za czas jakiś, człowiek żywioł musi posiąść tajniki jak zatrzymać się zanim się na kokoś lub coś wpadnie biegnąc do celu.

I do poczytania Jak uczą się dzieci? autorstwa Aleksandry Piotrowskiej.

1 komentarz:

  1. jeszcze pamiętam to zmęczenie swoje po tej godzinie szaleństwa....

    OdpowiedzUsuń